Byłem tak blisko daleko gdzieś
Budzi się słońce rodzi się deszcz
Widziałem morze daleki brzeg
Tam gdzie kończy się noc i dzień
Zabiłem w sobie miłość i wiarę
Poznałem wolność niewolę i karę
Siałem nienawiść zbierałem płacz
Nie znalazłem prawdy czystej jak łza
Niebo jest tylko metr nad ziemią
Tak blisko o jeden krok
Niebo jest na wyciągnięcie ręki
Tylko ciągle nie wiesz jak tam dojść
Byłem na szczycie wysokich gór
Poniosły w otchłań skrzydła bez piór
Zdradziłem siebie znalazłem strach
Ukojenie znajdę tylko w snach
Niebo jest tylko metr nad ziemią
Tak blisko o jeden krok
Niebo jest na wyciągnięcie ręki
Tylko ciągle nie wiem jak tam dojść
Byłem tak blisko daleko gdzieś
Budzi się słońce rodzi się deszcz
Widziałem morze daleki brzeg
Tam gdzie kończy się noc i dzień
Niebo jest tylko metr nad ziemią
Tak blisko o jeden krok
Niebo jest na wyciągnięcie ręki
Tylko ciągle nie wiem jak tam dojść
Niebo jest tylko metr nad ziemią
Tak blisko o jeden krok
Niebo jest na wyciągnięcie ręki
Tylko ciągle nie wiem jak tam dojść
Obrzuceni fałszem
Pozornie mądrych słów
Wspinamy się na palce
Wspominając myśli
O tym co nadejdzie
I nadejść nie ma szans
Jacy jesteśmy
A jacy bylibyśmy
Gdyby nie to...
Gdzie
Ten wymarzony świat
Gdzie jest
Już nawet w bajkach coraz go mniej
To co proste w oczach dziecka
Zawiłe stało się
Gonimy za czymś, czego nikt już
Nie pojmuje, nie
Przemoc i piekło
Ten telewizyjny świat
Dokąd to
Zaprowadzi nas
Gdzie
Ten wymarzony świat
Gdzie jest
Zostały tylko ślady na piasku
Jeden bóg te prawdę zna
A ty nie zgadniesz
Dokąd zmierza świat
Gdy to wszystko skończy się
Ciebie już nie będzie
I nie będzie dawno mnie...
Był rozkaz więc biegnę, biegnę naprzód
Tam za wzgórzami jest wróg
Ktoś upadł, nie patrzę nawet kto
Przecież za chwilę mogę to być ja
I biegnę, biegnę choć brakuje sił
Nie mogę, nie mogę tak zabić się
Ot tak zabić się
Nie chciałbym, nie chciałbym przecież umrzeć
Chociaż jaki to ma sens
Gdy wolność sprzedałem, a więc życie, życie też
Gdy wolność sprzedałem, a więc życie też
Przez to jaki byłem, byłem, byłem głupi
Wokoło trwoga, wokoło śmierć
Nie mogę patrzeć jak leje się krew
Dlaczego, o co ja walczę
Nie pozwolono mi myśleć, zabijać tylko mam
Sto funtów na tydzień to za życie trochę za mało
W sam raz wystarczy na legionową trumnę
Na legionową trumnę i honorową salwę
I honorową salwę