Zapisz swoję ulubione piosenki Dżemu

Imie/ksywa:*

Mail

Komatarz dla przyszłych pokoleń:




Czemu tak nade mną stoisz, wylewasz potok słów? 

Czemu tak się bardzo boisz, że zmarnuję życie swe?
I ciągle słyszę: "kariera, wpływy, szmal" -
Kup lepiej marionetkę:
baczność, spocznij, na przód marsz!

Nie, nie, nie truj ojcze!
Popatrz na stare dżinsy swe
i zrozum: daleko jesteś
Od tamtych marzeń i tamtych dni

Jeśli to jest takie ważne, dlaczego kiedy śpisz
Masz zaciśnięte usta,
miotasz się i krzyczysz przez sen.
Przed czym uciekasz tym swoim BMW?
A może chcesz dogonić widma Twych pustych słów.

Nie, nie, nie truj ojcze...


Był rozkaz więc biegnę, biegnę naprzód
Tam za wzgórzami jest wróg
Ktoś upadł, nie patrzę nawet kto
Przecież za chwilę mogę to być ja
I biegnę, biegnę choć brakuje sił
Nie mogę, nie mogę tak zabić się
Ot tak zabić się
Nie chciałbym, nie chciałbym przecież umrzeć
Chociaż jaki to ma sens
Gdy wolność sprzedałem, a więc życie, życie też
Gdy wolność sprzedałem, a więc życie też
Przez to jaki byłem, byłem, byłem głupi
Wokoło trwoga, wokoło śmierć
Nie mogę patrzeć jak leje się krew
Dlaczego, o co ja walczę
Nie pozwolono mi myśleć, zabijać tylko mam
Sto funtów na tydzień to za życie trochę za mało
W sam raz wystarczy na legionową trumnę
Na legionową trumnę i honorową salwę
I honorową salwę


Każdego ranka 

Z butelką mleka
Ktoś kradnie mi
Mój spokój dnia
Trochę mi głupio
Głupio mi...
Ale powtarzam
Powtarzam wciąż

Albo oni
Albo oni
Albo ja...

A wieczorami
W telewizorze
Widzę jak świat
Swój ogon goni
Zamykam oczy
I myślę sobie
Kto tu jest winien
Kto winien jest

My czy oni
My czy oni
Aaaaaaaa...

I coraz częściej zapominam
Kto w imię ojca
Kto w imię syna
I gdzie się kończy
Gdzie się zaczyna
Moja śmierć...
Wasza wina...
Wasza śmierć...
Moja wina...
Czyjaś śmierć...
Czyjaś wina...
W imię ojca...
W imię syna...