Robię to, robię sobie wbrew 

Tylko po to by zarobić na chleb
Inne mam pragnienia, inne sny
Tak usypia mnie monotonny rytm

Pod złotym kluczem jak
Zakładnik
Pod złotym kluczem jak
Zakładnik

Dzień za dniem jak krople deszczu dwie
Osiem godzin wieczność ciągnie się
Przez ile lat będzie budził mnie z hipnozy tej
Dziki syren dźwięk

Pod złotym kluczem jak
Zakładnik
Pod złotym kluczem jak
Zakładnik

Mówisz mi
Że widzisz we mnie
Dwóch różnych ludzi
Jak noc i dzień
Jeden z nich po czwartej rodzi się
Świetny facet, takim chcesz mnie
A drugi z nich
Ten który w pracy tkwi
Ma spłoszoną twarz
Jak kreda białą twarz
Rusza się jak robot, jakby we śnie
O nie!
Takiego nie chcesz znać
Nie!
Zakładnik

Robisz to, robisz sobie wbrew
Tylko po to by zarobić na chleb
Inne masz pragnienia, inne sny
Tak usypia Cię monotonny rytm

Pod złotym kluczem jak
Zakładnik
Pod złotym kluczem jak
Zakładnik
Pod złotym kluczem jak
Zakładnik
Pod złotym kluczem jak
Zakładnik


Czy coś jeszcze ma znaczenie
I po diabła przeznaczenie
Kiedy nagle niknie ktoś
Nie pomaga nawet złość

ref.:
Mówią, że jesteś zawsze
Mówią, że jesteś wszędzie
Wznoszą wysoko głowy
Wznoszą wysoko ręce
Z nadzieją Boże - wołają - daj
Jeśli jesteś Boże daj
Boże daj deszczu daj
Boże daj mi deszczu daj

Dość błękitu i czerwieni
Brak już siły by coś zmienić
Zginął sens - pozostał trud
Niech się stanie nawet cud
Niech się stanie nawet cud
Nie mówię, że jesteś zawsze i
Nie mówię, że jesteś zawsze i wszędzie
I nie wiem nawet czy kiedyś będziesz
Lecz wierzę, że początek pamiętam
Był nawet raj - dlatego proszę daj deszczu daj

ref.: