Zostań jedną chwilę, powiedz mi, co robić mam?
Jestem znów przegrany, gdzie był błąd,
a kto to wie?
Wszystko wzięło w łeb, a miało tak dobrze być,
czemu nie został nikt?
Najłatwiej odwrócić się!
Domki z kart przewraca wiatr,
domki z kart, domki z kart.
Tylko ja i Ty wygramy z nim!
Znów przeklęty los na kolana rzucił mnie.
Dlaczego? Proszę nie odchodź!
Nawet nie wiesz jak bardzo mi
potrzebne jest ukojenie, tych parę chwil,
kiedy tak słuchasz mnie, oczyszcza w słowa ból
Domki z kart przewraca wiatr,
domki z kart, domki z kart.
Tylko ja i Ty możemy wygrać z nim!
Tylko ja i Ty możemy wygrać z nim!
Zostań jedną chwilę...
Domki z kart...
Wiem, na pewno wiem
To już niedługo przyjdzie czas, że
Zmusi mnie coś lub ktoś
Abym otworzył moje serce
Lecz nie, nie będziesz to ty, o nie
Lecz nie, nie będziesz to ty, nie
Chciałem powiedzieć ci, że
Że mnie nie jest taki zwykły men
Nie będziesz miała ze mnie nic
Bo dla ciebie skończyłem się
Widzisz mała, nawet dobrze mi z tym
Widzisz mała, nawet dobrze mi z tym
Może to śmiesznie brzmi, nie
Nie kocham cię, nie
Tak, to prawda jest, przestań w końcu
No przestań zgrywać się
Idź sobie stąd, hej, to da spokój mi
Nie, nie graj ciałem
Na to nie, nie, na to nie
Nie nabierzesz mnie
Nie nabierzesz mnie
Boję się powiedzieć
Spróbujmy ostatni raz
I nie wmawiaj mi
Że lepiej może być
Życie to nie kaseta
I nie da wymazać się
Tak dużo, dużo, dużo było podejrzeń
I zbyt ostrych słów
Zerwany most
Zburzony most
Spalony most
Nie da naprawić się
Na swoim brzegu sama
Krzyczysz z całych sił
Nie mogę Cię zrozumieć
Nie mogę...
Po co mamy dalej ciągnąć to
Udawać, że dobrze jest
Gdy każde z nas na innej fali gra
Cały czas
Nic się nie klei
I tylko, tylko, tylko łzy
Masz argumentów tysiąc
Że z winy mej tak jest
Zerwany most
Zburzony most
Spalony most
Nie da naprawić się
Na swoim brzegu sama
Krzyczysz z całych sił
Nie mogę Cię zrozumieć
Nie mogę...
Zerwany most
Zburzony most
Spalony most
Nie da naprawić się