Na tamtej stacji chyba nikt,
od wielu lat, nie zatrzymał się.
Stąd tyle liści w ziemi, jesieni moc,
uzbierała je. Siedział tam kiedyś i
cicho grał wszystkim tym, co czekali by
choć na chwilę stanął czas i chociaż raz
ziściły się sny. Tak prosto myślał tylko on
i tylko on nie rozumiał, nie rozumiał, że
wszystko na tym świecie ma swój kres.
Ta stacja też, stanie się snem
ref. W drodze do nieba. Semafory gwiazd.
W zapachu chleba i muzyce co gra.
Coraz mnie ludzi bywało tam, bo coraz mniej
miało na to czas. Aby swym myślom, swym myślom
nadaś sens, aby się sny ziściły choć raz.
Hej, odszedłeś w słońcu tak nagle, że nawet nikt
nie zdążył zamyślić się przez chwię, człowieku
z duszą jak ptak, samotną. No komu teraz mam grać ?
ref. W drodze do nieba. Semafory Gwiazd.
W zapachu chleba i muzyce co gra
Północ wybiła
I miasto już śpi
Ktoś nieproszony
Stoi u drzwi
Przecież nie powiem mu
Idź sobie precz
Od samotności
Lepszy on jest
Może zabłądził
I nie wie gdzie jest
Może bez domu
Jak samotny pies
Albo po prostu
Pogadać z kimś chce
Od samotności
Lepsze to jest
Pogadać prosta rzecz
Dobrze trafiłeś
Bo nie mogę spać
Chyba nie myślisz
W progu tak stać
Mam jakieś wino
I stary koc
Nie co dzień zdarza się
Wigilijna noc
Pogadać prosta rzecz
Od samotności
Lepsze to jest
Pogadać prosta rzecz...
Kiedy byłem mały
Zawsze chciałem dojść na koniec świata
Kiedy byłem mały
Pytałem, gdzie i czy w ogóle kończy się ten świat
Kiedy byłem mały
W życiu piękne są tylko chwile
W życiu piękne są tylko chwile
Tak, tak
Kiedy byłem mały
Pytałem co to życie, pytałem co to jest życie mamo
Widzisz życie to ja i Ty
Ten ptak to drzewo i kwiat
Odpowiadała mi
W życiu piękne są tylko chwile...
Teraz jestem duży
I wiem, że w życiu piękne są tylko chwile
Dlatego czasem warto żyć
Dlatego czasem warto żyć
W życiu piękne są tylko chwile...
Kiedy, kiedyś byłem mały
Pytałem, gdzie i czy tak. Tak,
Kiedyś byłem taki mały, mały, mały