To tylko dwa piwa, to żaden grzech.
Godziny dwie z kolegami.
I o co te dąsy o piwa dwa
- też napij się mój kapralu.
Ciche godziny - ach kiedy miną.
Ciche godziny, radio tylko gra od niechcenia.
Czy tylko to moja wina?
Gdzie byłem pytasz - jak myślisz - gdzie?
Godziny mam nadliczbowe.
I po co te fochy, kamienna twarz.
Nie musisz brać tej mamony.
Ciche godziny ach kiedy miną...
Skąd znam tę dziewczynę? Skąd mogę znać
- przez 8 lat w jednej ławce.
Nie mrugałem do niej - skąd ty to wiesz.
Ktoś dzwoni. Nie, to pomyłka.
Ciche godziny ach kiedy miną...
No skoro to moja wina.
Czy coś jeszcze ma znaczenie
I po diabła przeznaczenie
Kiedy nagle niknie ktoś
Nie pomaga nawet złość
ref.:
Mówią, że jesteś zawsze
Mówią, że jesteś wszędzie
Wznoszą wysoko głowy
Wznoszą wysoko ręce
Z nadzieją Boże - wołają - daj
Jeśli jesteś Boże daj
Boże daj deszczu daj
Boże daj mi deszczu daj
Dość błękitu i czerwieni
Brak już siły by coś zmienić
Zginął sens - pozostał trud
Niech się stanie nawet cud
Niech się stanie nawet cud
Nie mówię, że jesteś zawsze i
Nie mówię, że jesteś zawsze i wszędzie
I nie wiem nawet czy kiedyś będziesz
Lecz wierzę, że początek pamiętam
Był nawet raj - dlatego proszę daj deszczu daj
ref.:
Dookoła ludzi szum
Ciężkie jest powietrze
Znowu nie pamiętam nic
Prawie nic
Kto mnie pozostawił tu
Nie wiem i nie chcę
Nadlatują stada słów
Stada bzdur
Uciszyłem myśli teraz ja
Nic nie myślę
Utopiłem żal w kieliszku
Noc, mgła
Dookoła ludzi gwar
Myśleć mi się nie chce
Może się napiję jeszcze
Sobie na złość
Uciszyłem serce teraz ja
Nic nie znaczę
Mam już tego dość, cholerny świat
Ten bar
Kiedyś wyrwę się stąd zostawię to
Będę miał własny dom
Jak inni
Jak innych sto
Dookoła ludzi szum
Ciężkie jest powietrze
Już nie czuję nic
Zupełnie nic
Jutro będzie tak jak dziś
Dzisiaj jutra nie chcę
Wierzę ciągle, że coś zdarzy się...