To tylko dwa piwa, to żaden grzech.
Godziny dwie z kolegami.
I o co te dÄ…sy o piwa dwa
- też napij się mój kapralu.
Ciche godziny - ach kiedy minÄ….
Ciche godziny, radio tylko gra od niechcenia.
Czy tylko to moja wina?
Gdzie byłem pytasz - jak myślisz - gdzie?
Godziny mam nadliczbowe.
I po co te fochy, kamienna twarz.
Nie musisz brać tej mamony.
Ciche godziny ach kiedy minÄ…...
Skąd znam tę dziewczynę? Skąd mogę znać
- przez 8 lat w jednej ławce.
Nie mrugałem do niej - skąd ty to wiesz.
Ktoś dzwoni. Nie, to pomyłka.
Ciche godziny ach kiedy minÄ…...
No skoro to moja wina.
Każdego ranka
Z butelkÄ… mleka
KtoÅ› kradnie mi
Mój spokój dnia
Trochę mi głupio
Głupio mi...
Ale powtarzam
Powtarzam wciąż
Albo oni
Albo oni
Albo ja...
A wieczorami
W telewizorze
Widzę jak świat
Swój ogon goni
Zamykam oczy
I myślę sobie
Kto tu jest winien
Kto winien jest
My czy oni
My czy oni
Aaaaaaaa...
I coraz częściej zapominam
Kto w imiÄ™ ojca
Kto w imiÄ™ syna
I gdzie się kończy
Gdzie siÄ™ zaczyna
Moja śmierć...
Wasza wina...
Wasza śmierć...
Moja wina...
Czyjaś śmierć...
CzyjaÅ› wina...
W imiÄ™ ojca...
W imiÄ™ syna...
Obrzuceni fałszem
Pozornie mądrych słów
Wspinamy siÄ™ na palce
Wspominając myśli
O tym co nadejdzie
I nadejść nie ma szans
Jacy jesteśmy
A jacy bylibyśmy
Gdyby nie to...
Gdzie
Ten wymarzony świat
Gdzie jest
Już nawet w bajkach coraz go mniej
To co proste w oczach dziecka
Zawiłe stało się
Gonimy za czymś, czego nikt już
Nie pojmuje, nie
Przemoc i piekło
Ten telewizyjny świat
DokÄ…d to
Zaprowadzi nas
Gdzie
Ten wymarzony świat
Gdzie jest
Zostały tylko ślady na piasku
Jeden bóg te prawdę zna
A ty nie zgadniesz
Dokąd zmierza świat
Gdy to wszystko skończy się
Ciebie już nie będzie
I nie będzie dawno mnie...