To tylko dwa piwa, to żaden grzech.
Godziny dwie z kolegami.
I o co te dąsy o piwa dwa
- też napij się mój kapralu.
Ciche godziny - ach kiedy miną.
Ciche godziny, radio tylko gra od niechcenia.
Czy tylko to moja wina?
Gdzie byłem pytasz - jak myślisz - gdzie?
Godziny mam nadliczbowe.
I po co te fochy, kamienna twarz.
Nie musisz brać tej mamony.
Ciche godziny ach kiedy miną...
Skąd znam tę dziewczynę? Skąd mogę znać
- przez 8 lat w jednej ławce.
Nie mrugałem do niej - skąd ty to wiesz.
Ktoś dzwoni. Nie, to pomyłka.
Ciche godziny ach kiedy miną...
No skoro to moja wina.
Poznałem go po czarnym kapeluszu
Szedł chwiejnie do małego baru
Hej, przyjacielu - zawołałem za nim
Lecz nie, nie odwrócił się
Poszedłem za nim, przyspieszając kroku
Nie byłem pewien czy to on
Ale ten kapelusz, był tak podobny
Do tego, który nosił on
Tam w barze, stoły okalane dymem
Przy jednym usiadł, właśnie on
Hej, przyjacielu - zawołałem doń
Lecz już wiedziałem, że robię błąd, robię błąd
Spytałem czy nie napiłby się ze mną
Widział, gdy wziąłem kufle dwa
Słuchaj - pomyliłem Cię z moim przyjacielem
Powiedziałem odwracając twarz
Spojrzał na mnie dziwnym wzrokiem
I odpowiedział chłodno, że
Jeszcze nikt nie nazwał go przyjacielem
Wstał i odwrócił się, odchodząc w stronę drzwi jee...
Zrobiło mi się jakoś głupio, poczułem dziwny żal
Hej, przyjacielu - zawołałem za nim
Lecz nie, nie odwrócił się a a a...
Ej, przyjacielu - zawołałem za nim
Lecz nie odwrócił się nieee...
Chodź, połóż się obok mnie
Chcę w księżycu, w księżycu tulić cię
Kochać, kochać, kochać tak
Bez pamięci
Ale odrzuć siebie
Którą nosisz, którą nosisz w dzień
I pomóż, bym i ja tak uczynić mógł
Pozostańmy tak
ref.:
Tylko ty
Tylko ja
Tylko ty
Tylko ja
Nie bójmy się swych ciał
Niech się nasycą głodne oczy
Rękom swobodę węży daj
We dwoje pokonamy strach
ref.:
Tylko ty
Tylko ja
Tylko ty
Tylko ja i ty, ja i ty