Gdy o łzę uderza łza, znowu widzę            

Twoich ust tak piękny kształt.
Jestem teraz teraz sam ucichł wokół szum i gwar
Wszyscy ze swoimi, lub do swoich poszli żon.
Kto pomoże, teraz kto?
Znaleźć mi w tej ciszy twarz
Mojej małej, którą dawno już
śmierć okrutna zabrała mi.

Pamiętam, pamiętam dobrze ją,
Jak weszła przez zamknięte drzwi.
Nie mogłem w to uwierzyć,
Lecz Ty wiedziałaś już,
Że to śmierć odwiedziła nasz dom.
I krzyczałem: "Nie zabieraj jej,
Zostaw małą, zostaw proszę Cię!"
Ale ona tylko uśmiechnęła się,
Mówiąc: "Ma już tylko mnie."

Siedziałem na Twym łóżku ściskając Twoją dłoń,
Lecz ona chłodna była już.
Potem tylko przez chwilę widziałem taniec Twój.
Taniec Twój ze straszną śmiercią.
Wiem, że ona do wszystkich, do mnie też.
Wejdzie dumnie przez zamknięte drzwi.
I do tańca mnie zaprosi bym
Moją małą spotkać mógł.
Moją małą, moją małą spotkać mógł.

Gdy o łzę uderza łza, znowu widzę...



Boję się powiedzieć 

Spróbujmy ostatni raz
I nie wmawiaj mi
Że lepiej może być
Życie to nie kaseta
I nie da wymazać się
Tak dużo, dużo, dużo było podejrzeń
I zbyt ostrych słów

Zerwany most
Zburzony most
Spalony most
Nie da naprawić się

Na swoim brzegu sama
Krzyczysz z całych sił
Nie mogę Cię zrozumieć
Nie mogę...

Po co mamy dalej ciągnąć to
Udawać, że dobrze jest
Gdy każde z nas na innej fali gra
Cały czas
Nic się nie klei
I tylko, tylko, tylko łzy
Masz argumentów tysiąc
Że z winy mej tak jest

Zerwany most
Zburzony most
Spalony most
Nie da naprawić się

Na swoim brzegu sama
Krzyczysz z całych sił
Nie mogę Cię zrozumieć
Nie mogę...

Zerwany most
Zburzony most
Spalony most
Nie da naprawić się