Dzisiaj miałem piękny sen
Naprawdę piękny sen
Wolności moja, śniłem że
Wziąłem z Tobą ślub
Słońce nas błogosławiło
I księżyc też tam był
Wszystko gwiazdy nieba
Wszystkie gwiazdy
O Victorio, moja Victorio
Dlaczego mam Cię tylko w snach
Wolności moja Ty Victorio
Opanuj w końcu cały świat
Ot, gdyby tak wszyscy ludzie
Mogli przeżyć taki jeden dzień
Gdy wolność wszystkich, wszystkich zbudzi
I powie: "idźcie tańczyć, to nie sen"
O Victorio, moja Victorio
O Victorio ma | x4
var so = new SWFObject('http://img1.wapster.pl/playermono5.swf', 'player', '20', '20', '7', '#000000'); so.addParam('wmode', 'transparent'); so.addVariable('graj', 'http://img1.wapster.pl/mp3srv.aspx%3Fid%3D2746946%26demo%3D1&bcolor=ff6600'); so.write('topten2746946')
Gdy o łzę uderza łza, znowu widzę twoich ust tak piękny kształt
Jestem teraz, teraz sam, ucichł wokół szum i gwar
Wszyscy, ze swoimi lub do swoich poszli żon
Kto pomoże teraz, kto znaleźć mi w tej ciszy twarz
Mojej małej, którą dawno już śmierć okrutna zabrała mi
Pamiętam, pamiętam dobrze ją, jak weszła przez zamknięte drzwi
Nie mogłem w to uwierzyć, lecz ty wiedziałaś już, że
To śmierć odwiedziła nasz dom
I krzyczałem - nie zabieraj jej, zostaw małą, zostaw proszę cię
Ale ona tylko uśmiechnęła się, mówiąc - ma już tylko mnie
Siedziałem na twym łóżku, ściskając twoją dłoń
Lecz ona chłodna była już
Potem tylko przez chwilę widziałem taniec twój
Taniec twój, ze straszną śmiercią
Wiem, że ona do wszystkich, do mnie też
Wejdzie dumnie przez zamknięte drzwi
I do tańca mnie zaprosi, bym moją małą spotkać mógł
Moją małą spotkać mógł, moją małą, moją małą spotkać mógł
Gdy o łzę uderza łza, znowu widzę twoich ust tak piękny kształt
Jestem teraz, teraz sam, ucichł w życiu szum i gwar
Wszyscy ze swoimi lub do swoich poszli żon
Kto pomoże teraz kto, znaleźć mi w tej ciszy twarz
Mojej małej, którą dawno już śmierć okrutna zabrała mi
Śmierć okrutna zabrała mi
Szeryfie, co tu się dzieje
Nocą złodzieje do miasta wdarli się
Zanim kogut zapieje
Twoi zastępcy z uśmiechem zdradzą cię
Czy to jest dobra pora, żeby spać,
Kiedy się wali cały twój świat?
Szeryfie, to miasto szaleje
Obywatele pakują co się da
W barze nikt już nie leje
Ten co pozostał nalewał sobie sam
Nie zostało nam nic tylko nogi za pas
Daliśmy nabrać się nie pierwszy raz
I nie ostatni chyba...
Co powiesz, kiedy w końcu wstaniesz
Gdy krzyk nad ranem cię obudzi
Będą małpy zamiast ludzi
Złoto w banku schowane
Znikło nad ranem, nie został po nim ślad
Jeden drugiego oskarża
Kto tu jest winien, że nie zbudziłeś się na czas?
Nie zostało ci nic tylko nogi za pas
Dałeś nabrać się nie pierwszy raz
I nie ostatni chyba...
Co powiesz, kiedy w końcu wstaniesz
Gdy krzyk nad ranem cię obudzi
Będą małpy zamiast ludzi
Będą małpy zamiast ludzi