Płyń w dół rzeki tej szerokiej
Płyń mój bluesie, płyń
Miasto wielkie jest daleko
Ty je dobrze znasz
Proszę, wstąp tam choć na chwilę
I przywitaj wszystkich tam
Bo to najwyższy czas
Powiedz jak nam ciężko tutaj
Że dzień tak tu krótko trwa
A biedoty mamy tyle
Aż czasami chce się wyć
W tej malutkiej, naszej dziurze
Jest naprawdę ciężko żyć
Naprawdę ciężko żyć
ref.:
Czasem tylko bluesa słyszę
I nadzieję wielką mam
Że w dół rzeki sam popłynę
I opowiem prawdę tam
Jak tu w tej malutkiej dziurze
Ciężko wszystkim nam
Ciężko, ciężko nam
Płyń w dół rzeki tej szerokiej
Płyń, mój bluesie, płyń
Może cię usłyszy ktoś
Jakiś super, super gość
I przypłynie w górę rzeki
Aby rozweselić nas
No bo to już najwyższy czas
Północ wybiła
I miasto już śpi
Ktoś nieproszony
Stoi u drzwi
Przecież nie powiem mu
Idź sobie precz
Od samotności
Lepszy on jest
Może zabłądził
I nie wie gdzie jest
Może bez domu
Jak samotny pies
Albo po prostu
Pogadać z kimś chce
Od samotności
Lepsze to jest
Pogadać prosta rzecz
Dobrze trafiłeś
Bo nie mogę spać
Chyba nie myślisz
W progu tak stać
Mam jakieś wino
I stary koc
Nie co dzień zdarza się
Wigilijna noc
Pogadać prosta rzecz
Od samotności
Lepsze to jest
Pogadać prosta rzecz...
Gdy o łzę uderza łza, znowu widzę twoich ust tak piękny kształt
Jestem teraz, teraz sam, ucichł wokół szum i gwar
Wszyscy, ze swoimi lub do swoich poszli żon
Kto pomoże teraz, kto znaleźć mi w tej ciszy twarz
Mojej małej, którą dawno już śmierć okrutna zabrała mi
Pamiętam, pamiętam dobrze ją, jak weszła przez zamknięte drzwi
Nie mogłem w to uwierzyć, lecz ty wiedziałaś już, że
To śmierć odwiedziła nasz dom
I krzyczałem - nie zabieraj jej, zostaw małą, zostaw proszę cię
Ale ona tylko uśmiechnęła się, mówiąc - ma już tylko mnie
Siedziałem na twym łóżku, ściskając twoją dłoń
Lecz ona chłodna była już
Potem tylko przez chwilę widziałem taniec twój
Taniec twój, ze straszną śmiercią
Wiem, że ona do wszystkich, do mnie też
Wejdzie dumnie przez zamknięte drzwi
I do tańca mnie zaprosi, bym moją małą spotkać mógł
Moją małą spotkać mógł, moją małą, moją małą spotkać mógł
Gdy o łzę uderza łza, znowu widzę twoich ust tak piękny kształt
Jestem teraz, teraz sam, ucichł w życiu szum i gwar
Wszyscy ze swoimi lub do swoich poszli żon
Kto pomoże teraz kto, znaleźć mi w tej ciszy twarz
Mojej małej, którą dawno już śmierć okrutna zabrała mi
Śmierć okrutna zabrała mi