Zapisz swoję ulubione piosenki Dżemu

Imie/ksywa:*

Mail

Komatarz dla przyszłych pokoleń:




Puść mnie matko do powstania, nie stój tak przed progiem
Bez twojego pożegnania, bez twojego pożegnania
Z domu wyjść nie mogę
Poszedł ojciec, poszedł starzyk, starsi bracia też
I ja muszę się odważyć, i ja muszę się odważyć
Sama o tym wiesz
Bez twojego pożegnania z domu wyjść nie mogę
Sama o tym wiesz
Puść mnie matko do powstania, nie stój tak przed progiem
Bo mi żal twych łez
Puść mnie matko, zanim ruszy pułk w dalekie strony
Do "Bytomskich Strzelców" muszę
Do "Bytomskich Strzelców" muszę, bo to pułk wsławiony
Wolne miejsce jest w szeregu, muszę zająć je
Nim się dowie ktoś z kolegów, nim się dowie ktoś z kolegów
I wyprzedzi mnie
Do "Bytomskich Strzelców" muszę, bo to pułk wsławiony
Nie zatrzymuj mnie
Puść mnie matko, zaraz ruszy pułk w dalekie strony
Chcę zaciągnąć się
Puść mnie matko, co się żalisz, na co dłużej czekasz
Daj na drogę swój medalik, daj na drogę swój medalik
Matki Boskiej z Piekar
Pobłogosław i pocałuj - już wypogodź twarz
Przecież wrócę z wojny cało, przecież wrócę z wojny cało
Gdy nastanie czas
Daj na drogę swój medalik, nie ma co się żalić
Już wypogodź twarz
A na drogę mnie ucałuj, wrócę z wojny cało
Gdy nastanie czas


Mówi cześć ściska Twoją dłoń 

Po plecach klepie Cię
Fajnie jest, naprawdę miły gość
Taki szczery równy gość
Nagle szok dowiadujesz się
Pełno o Tobie bzdur
Zastanawiasz się czemu właśnie on
Taki rozpętał cyrk

Ref:
Za plecami
Jadowite słyszę głosy
Za plecami
Ujadanie, ujadanie

Nie zna Cię w ogóle nie zna Cię
To nie przeszkadza mu
Mówić źle o Tobie źle
Wszystko w porządku jest
Potem nagle szok dowiadujesz się
Pełno o Tobie bzdur
Zastanawiasz się czemu właśnie on
Taki rozpętał cyrk

Ref
Za plecami, jadowite głosy

Nagle szok dowiadujesz się
Pełno o Tobie bzdur
Zastanawiasz się czemu właśnie on
Taki rozpętał cyrk
Ref (x2)


Szeryfie, co tu się dzieje 

Nocą złodzieje do miasta wdarli się
Zanim kogut zapieje
Twoi zastępcy z uśmiechem zdradzą cię

Czy to jest dobra pora, żeby spać,
Kiedy się wali cały twój świat?

Szeryfie, to miasto szaleje
Obywatele pakują co się da
W barze nikt już nie leje
Ten co pozostał nalewał sobie sam

Nie zostało nam nic tylko nogi za pas
Daliśmy nabrać się nie pierwszy raz
I nie ostatni chyba...

Co powiesz, kiedy w końcu wstaniesz
Gdy krzyk nad ranem cię obudzi
Będą małpy zamiast ludzi

Złoto w banku schowane
Znikło nad ranem, nie został po nim ślad
Jeden drugiego oskarża
Kto tu jest winien, że nie zbudziłeś się na czas?

Nie zostało ci nic tylko nogi za pas
Dałeś nabrać się nie pierwszy raz
I nie ostatni chyba...

Co powiesz, kiedy w końcu wstaniesz
Gdy krzyk nad ranem cię obudzi
Będą małpy zamiast ludzi
Będą małpy zamiast ludzi