Zapisz swoję ulubione piosenki Dżemu

Imie/ksywa:*

Mail

Komatarz dla przyszłych pokoleń:




Jeszcze jeden, który wie, czego ja od życia chcę
Twardy facet, pięści ma, patrzy spoza grubych akt
Chce mnie skazać za to, że jestem już od lat na dnie
Chce dać wyrok, rok czy dwa, żeby odciąć mnie od zła

ref.:
Nie dostaniesz mnie, tak łatwo
Choć mnie tropisz w noc i w dzień
Już w ciemności widzę światło
Tam jest moja szansa - śmierć
Nie dostaniesz mnie, tak łatwo
Chociaż mówisz mi na ty
Chcesz być moim ojcem, matką
Odwal się, nie ufam ci, nie ufam ci

Prokurator to jest ktoś, kto ma takich jak ja dość
Nawet nie mam mu za złe, że mym ciałem brzydzi się
Czasem wrzeszczy, czasem znów, w oczy patrzy mi bez słów
A czasem bierze mnie na strach, w końcu to jest jego fach

ref.:

Boże, zrób coś jeśli to, da mi ulgę - zabij go
Boże, ty go dobrze znasz, przecież on ma moją twarz
Prokurator - ten co wie, co jest dobre, co jest złe
Obserwuje kiedy śpię, nawet w śnie oskarża mnie
Nie dostaniesz mnie


Nie mam czasu (przecież widzisz) powtarzać Ci 

Daję głośniej telewizor i zamykam drzwi
Siedzisz sama, sama w kuchni
Cicho łykasz łzy
Ile jeszcze los przyniesie podobnych dni

Przecież miało być tak gorąco
Przecież miało być tak szalenie
Przecież miało być tak na zawsze
Kiedy poczułaś ten popiołu smak
Popiołu smak
Popiołu smak
I czemu ogień już zgasł

Pajęczynę Twoich marzeń zrywa każdy dzień
W pełnych ciszy czterech ścianach omijamy się

Przecież miało być tak gorąco
Przecież miało być tak szalenie
Przecież miało być tak na zawsze
Kiedy poczułaś ten popiołu smak
Popiołu smak
Popiołu smak
I czemu ogień już zgasł

Przecież miało być tak gorąco
Przecież miało być tak szalenie
Przecież miało być tak na zawsze
Kiedy poczułaś ten popiołu smak
Popiołu smak
Popiołu smak
Wciąż liczysz, że kiedyś zniknie
Ten popiołu smak
Wciąż nadzieję masz
Że ogień nie całkiem zgasł


Szeryfie, co tu się dzieje 

Nocą złodzieje do miasta wdarli się
Zanim kogut zapieje
Twoi zastępcy z uśmiechem zdradzą cię

Czy to jest dobra pora, żeby spać,
Kiedy się wali cały twój świat?

Szeryfie, to miasto szaleje
Obywatele pakują co się da
W barze nikt już nie leje
Ten co pozostał nalewał sobie sam

Nie zostało nam nic tylko nogi za pas
Daliśmy nabrać się nie pierwszy raz
I nie ostatni chyba...

Co powiesz, kiedy w końcu wstaniesz
Gdy krzyk nad ranem cię obudzi
Będą małpy zamiast ludzi

Złoto w banku schowane
Znikło nad ranem, nie został po nim ślad
Jeden drugiego oskarża
Kto tu jest winien, że nie zbudziłeś się na czas?

Nie zostało ci nic tylko nogi za pas
Dałeś nabrać się nie pierwszy raz
I nie ostatni chyba...

Co powiesz, kiedy w końcu wstaniesz
Gdy krzyk nad ranem cię obudzi
Będą małpy zamiast ludzi
Będą małpy zamiast ludzi