To wszystko, Ten gość, no powiedz mi, skąd się tutaj." />
To wszystko, Ten gość, no powiedz mi, skąd się tutaj." />
Nie stać mnie na więcej, niż na pusty żal
Gdzieś w drodze do życia, powiał boczny wiatr
Dałem mu się porwać, nie wiedziałem gdzie
Obiecywał wielkie góry, a jestem na dnie
Nie stać mnie na więcej, niż na parę pustych słów
Myśli też mi zabrał i pozbawił snów
Pozostawił koszmar nocy
Nagle mi otworzył oczy, krzycząc - żyj
Chociaż to nie proste, zerwij krąg
Wyrzuć z swego domu, towarzystwo złe
Wyrzuć je, wyrzuć je, je, je, je, wyrzuć je
Inni przecież, spokojnie śpią
Mają wszystko, czego chcą
A Ty znowu idziesz w noc
Ciągle słysząc drwiące głosy
Nie stać cię na więcej, niż na pusty żal
Bo gdzieś w drodze do życia, powiał boczny wiatr
Wołali na nią, ej "Słodka"...
To wszystko co, to wszystko co o niej wiem
Zawsze pod tą samą bramą wschodziła gwiazda jej
Świeciła nam
Czasem tuż za rogiem stanęła ci twarzą w twarz
I nie mógł nikt oprzeć się pokusie jej włosów rozwianych
Kiedy szła ulicą, neony traciły swój blask
Kiedy szła ulicą, neony traciły swój blask
Dziś jesteśmy sami i "Słodkiej" nie ma już wśród nas
Nawet ślad spod tamtej bramy rozmył deszcz
Nawet ślad spod tamtej bramy rozmył deszcz
Ślad...,deszcz...
Wołali na nią "Słodka", to wszystko co o niej wiem
Ten gość, no powiedz mi, skąd się tutaj wziął.
Niech lepiej spada stąd, przestanie wtykać nos.
Hej człowieku dobrze takich znam,
Ten ciekawski wzrok, chytra twarz.
Kłopoty możesz mieć jeśli z nim skumplujesz się.
Nie daj złapać się farbowanym lisom, nie daj się.
Nie daj złapać się farbowanym lisom, nie daj się.
Jak on przebrał się, pewnie myśli,
Że jest taki jak ja i ty, farbowany lis.
Hej człowieku dlaczego chcesz kupić nas za grosz?
Kombinacje, spekulacje.
Uważaj z kim zadajesz się.
Nie daj złapać się farbowanym lisom, nie daj się.
Nie daj złapać się farbowanym lisom, nie daj się.