Nie mam czasu (przecież widzisz) powtarzać Ci 

Daję głośniej telewizor i zamykam drzwi
Siedzisz sama, sama w kuchni
Cicho łykasz łzy
Ile jeszcze los przyniesie podobnych dni

Przecież miało być tak gorąco
Przecież miało być tak szalenie
Przecież miało być tak na zawsze
Kiedy poczułaś ten popiołu smak
Popiołu smak
Popiołu smak
I czemu ogień już zgasł

Pajęczynę Twoich marzeń zrywa każdy dzień
W pełnych ciszy czterech ścianach omijamy się

Przecież miało być tak gorąco
Przecież miało być tak szalenie
Przecież miało być tak na zawsze
Kiedy poczułaś ten popiołu smak
Popiołu smak
Popiołu smak
I czemu ogień już zgasł

Przecież miało być tak gorąco
Przecież miało być tak szalenie
Przecież miało być tak na zawsze
Kiedy poczułaś ten popiołu smak
Popiołu smak
Popiołu smak
Wciąż liczysz, że kiedyś zniknie
Ten popiołu smak
Wciąż nadzieję masz
Że ogień nie całkiem zgasł


Czemu tak nade mną stoisz, wylewasz potok słów? 

Czemu tak się bardzo boisz, że zmarnuję życie swe?
I ciągle słyszę: "kariera, wpływy, szmal" -
Kup lepiej marionetkę:
baczność, spocznij, na przód marsz!

Nie, nie, nie truj ojcze!
Popatrz na stare dżinsy swe
i zrozum: daleko jesteś
Od tamtych marzeń i tamtych dni

Jeśli to jest takie ważne, dlaczego kiedy śpisz
Masz zaciśnięte usta,
miotasz się i krzyczysz przez sen.
Przed czym uciekasz tym swoim BMW?
A może chcesz dogonić widma Twych pustych słów.

Nie, nie, nie truj ojcze...