Zapisz swoję ulubione piosenki Dżemu

Imie/ksywa:*

Mail

Komatarz dla przyszłych pokoleń:




Zwątpić czy uwierzyć mam
Jaki dzisiaj to ma sens
Każdy chciałby tylko przeżyć
O wolności nikt już nie, nie wspomina mi

Przez okno się wychylam
Całuję nocny mrok
Za mało pięter, myślę nie, nie, nie uda mi się skok
Nie uda mi się skok

Paranoja zaśpiewała wyrok mi
Paranoja - gdzie są okna, gdzie są drzwi, no gdzie

Czuję, że jestem w matni
Nie pierwszy to już raz
I chyba nie ostatni
Ktoś mnie uderzył w twarz
Ktoś mnie uderzył, ktoś mnie uderzył w twarz

Paranoja zaśpiewała wyrok mi
Paranoja - gdzie są okna, gdzie są drzwi

I ktoś mi każe wątpić
I mówi - robisz błąd
Tak wielu przecież czeka
Byś w końcu, byś w końcu poszedł stąd
Przez okno się wychylam
Całuję nocy mrok
Za mało pięter, już nie, nie, nie, nie uda mi się skok
Nie uda mi się skok


Czy to noc, a może kolejny dzień? 

Ręce drżą, serce w klatce zamknął cień.
W brudnym oknie ludzie. Kiedyś byłem jednym z nich.
To już nie wróci, gasną światła, wygrał cień.

Na początku pomagałaś mi.
Łatwiej było, łatwiej z Tobą żyć.
Nie widziałem jak nadciąga mrok,
i nie czułem jak zżera mnie trąd.
Teraz niszczesz wszystko co mam,
w walce z Tobą nie mam szans.
Nienawidzę i kocham ciebie tak...
Czy to moja czy już twoja twarz?

Coś straciłem, nie pamiętam co.
Może tę kobietę, może przyjaźń twą.
Nie ma nic, teraz żal, za późno już,
Dłońce zakrył cień.

Na początku...


Ten gość, no powiedz mi, skąd się tutaj wziął.

Niech lepiej spada stąd, przestanie wtykać nos.
Hej człowieku dobrze takich znam,
Ten ciekawski wzrok, chytra twarz.
Kłopoty możesz mieć jeśli z nim skumplujesz się.

Nie daj złapać się farbowanym lisom, nie daj się.
Nie daj złapać się farbowanym lisom, nie daj się.

Jak on przebrał się, pewnie myśli,
Że jest taki jak ja i ty, farbowany lis.
Hej człowieku dlaczego chcesz kupić nas za grosz?
Kombinacje, spekulacje.
Uważaj z kim zadajesz się.

Nie daj złapać się farbowanym lisom, nie daj się.
Nie daj złapać się farbowanym lisom, nie daj się.